BlomiMateriały edukacyjne

Kiedy złość jest większa niż dziecko

Trzylatek rzuca się na podłogę w sklepie. Sześciolatek trzaska drzwiami i mówi, że nikt go nie rozumie. To nie jest złe wychowanie — to emocje, które przyszły szybciej, niż dziecko zdążyło znaleźć dla nich słowa.

Poznajesz to?

Jeśli choć jedno zdanie brzmi znajomo, jesteś w dobrym miejscu.

  • Krzyk i odmowa pojawiają się szybciej, niż zdążysz zareagować.
  • Pytasz, co się stało — słyszysz „nic", choć widać, że coś jednak jest.
  • Po wszystkim dziecko samo nie potrafi powiedzieć, co je tak poniosło.
  • Ta sama scena powtarza się codziennie o tej samej porze.

Dlaczego nazywanie emocji pomaga

Emocja nazwana jest mniejsza

Dziecko, które umie powiedzieć „jestem wściekły, bo przegrałem", rzadziej musi to pokazać ciałem. Słowo daje chwilę przerwy między tym, co czuje, a tym, co robi.

Powtarzalny schemat daje oparcie

Te same karty, ta sama kolejność, ten sam rytuał. Dziecko wie, czego się spodziewać, więc łatwiej mu wejść w trudny temat.

Zyskujecie wspólny język

Gdy w domu albo w gabinecie mówicie o emocjach tak samo, rozmowa po trudnej sytuacji zaczyna się od konkretu, a nie od zgadywania.

Jak z tego korzystać

Ten sam materiał, dwa różne konteksty pracy.

W domu

Nie potrzebujesz przygotowania pedagogicznego ani specjalnego miejsca. Wystarczy kwadrans, stół i spokojna pora — najlepiej nie w środku awantury, tylko wtedy, gdy jest dobrze. Materiał prowadzi Cię krok po kroku: co powiedzieć, o co zapytać, co zrobić, jeśli dziecko nie ma ochoty.

W gabinecie i w grupie

Scenariusz jest gotowy do przeprowadzenia bez dodatkowych przygotowań — z instrukcją przy każdym ćwiczeniu, wariantami dla różnych poziomów i propozycją, czym zająć dziecko, które skończy szybciej. Karty drukujesz tyle razy, ile potrzebujesz.

Materiały na ten temat

Materiały z tego tematu są w przygotowaniu.

Zobacz też

Materiały z pokrewnych tematów, które często kupowane są razem.