BlomiMateriały edukacyjne

Kiedy inne dzieci bawią się obok, a nie razem

Na placu zabaw stoi metr od grupy i patrzy. Chciałoby dołączyć, ale nie wie, co powiedzieć — a moment, w którym można było wejść do zabawy, właśnie minął. Wchodzenie w relacje wygląda na coś naturalnego, a jest zestawem umiejętności, których można się nauczyć.

Poznajesz to?

To zwykle nie jest kwestia nieśmiałości, tylko braku sprawdzonego sposobu.

  • Chce się bawić z innymi, ale nie wie, jak zacząć rozmowę.
  • Mówi, że nikt go nie lubi, choć nikt go nie odrzucił.
  • W grupie trzyma się blisko dorosłego, bo z dorosłym jest bezpieczniej.
  • Zaprzyjaźnia się na chwilę, a potem kontakt się urywa i nie wiadomo dlaczego.

Dlaczego to działa

Wejście do grupy ma swoje kroki

Podejść, popatrzeć chwilę, zapytać o zasady, przyłączyć się do tego, co już się dzieje. Rozbite na kroki przestaje być magią, a staje się czymś do przećwiczenia.

Scenki dają bezpieczną próbę

Przy stole można pomylić się bez kosztów. Dziecko sprawdza kilka wersji tego samego zdania, zanim użyje go naprawdę.

Odmowa przestaje być końcem świata

Ćwiczymy też to, co zwykle boli najbardziej: co zrobić, gdy usłyszysz „nie chcemy się z tobą bawić". Że to zdarza się każdemu i nie oznacza nic o dziecku.

Jak z tego korzystać

Ten sam materiał, dwa różne konteksty pracy.

W domu

Najlepiej działa odgrywanie scenek we dwoje — Ty grasz drugie dziecko, zamieniacie się rolami. Kilkanaście minut, bez oceniania i bez wracania do tego przy kolacji. Materiał podpowiada gotowe zdania, żebyś nie musiał wymyślać ich w biegu.

W gabinecie i w grupie

Ćwiczenia działają zarówno indywidualnie, jak i w małej grupie, gdzie dzieci obserwują siebie nawzajem. Przy każdej scence jest wskazówka, na co zwrócić uwagę i jak zareagować, gdy dziecko wycofuje się w połowie.

Materiały na ten temat